Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zatrzaski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zatrzaski. Pokaż wszystkie posty

środa, 2 stycznia 2013

Płaszcz zimowy - uwagi końcowe

Wreszcie obfotografowany w ostrym noworocznym słońcu ;-)






Nie byłabym sobą, gdybym znów czegoś nie dodała od siebie. Głowiłam się nad wyborem koloru guzików. Najbardziej naturalnym wyborem byłyby - czarne, ale... Tak smętnie by się zrobiło... A i czapki mam różne - zielono-brązową, żółto-czerwoną, chciałoby się, żeby wszystko pasowało do płaszcza... Stanęło na kolejnym guzikowym szaleństwie. I bez robienia dziurek. Polecam ten sposób tym, których maszyny nie szyją najpiękniejszych dziurek pod słońcem, tym, którzy szyją płaszcz czy kurtkę z rzadko tkanego materiału i tym, którzy po prostu nie mają odwagi dziurkować. 




Guziki pogrupowałam po trzy - coś z zielenią, coś z czerwienią, coś złotego i srebrnego :-) Służą za atrapę zapięcia - bo płaszcz zapina się na zatrzaski.



Mam już na sumieniu coś takiego - tyle że z guzikami zastąpionymi przez szydełkowe kwiatki.





Aha, uwagi końcowe miały być...

Mam w zasadzie jedną. Płaszcz w oryginale, w Knipmode, był płaszczykiem raczej. Obmierzyłam szerokość rękawa, żeby być pewną, czy wcisnę rękę po dodaniu ocieplenia do płaszcza /wychodząc z założenia, że jak wcisnę rękę, to i cała wcisnę się w płaszcz/. A tymczasem... A tymczasem się okazało, że szyjąc płaszcz robiłam przymiarki w stroju domowym i nie wzięłam poprawki na to, że do płaszcza zimowego założę też zimowy szalik /albo apaszkę - jak na zdjęciu/. Na gołej szyi płaszcz zapina się bez problemu, a i owszem, natomiast na szaliku czy grubszym golfie już nie, a do tego kołnierz ucieka na ramiona... Czyli - nauczka na przyszłość brzmi - jeśli chcesz z płaszcza jesiennego zrobić płaszcz zimowy, to pochyl się nie tylko nad obwodami ramienia, biustu i bioder, ale pogłęb wycięcie dookoła szyi. 

Amen.